Demoty - Dwanaście. - Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod

Demoty

Dwanaście. - Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na demoty Zaraz... To JA mieszkam pod dwójką! - Chwila....... JACUŚ!? - TATA??????? Idzie pijak ulica i co chwila się śmieje, to znowu macha ręką. Podchodzi do niego jakiś gość i pyta: - Z czego pan się śmieje ? - Opowiadam sobie kawały. - To dlaczego macha pan ręką ? -Bo niektóre już znam. - Co mówi Włoch, Japończyk i Polak, gdy znajdą się w Paryżu pod wieżą Eiffela? - Włoch: "Bellissima! Ale my za to mamy krzywą więżę w Pizie!" - Japończyk: "My zrobilibyśmy sto razy większą i do tego z plastiku!" - Polak: "O, kurwa! Ale wysoka!" Trzy lwy spotkały się na pustyni.

Po chwili zwraca uwagę recepcjonistce:- Proszę pani, ta winda jest nieczynna! - Ależ to nie jest winda, tylko kabina telefoniczna! W kasie PKP blondynka prosi bilet do Zakopanego. - Normalny? - pyta kasjerka. - A co, wyglądam na idiotkę? Blondynka w pracy - Po czym można poznać, że fax wysyłała blondynka? - Po tym, że jest nalepiony na nim znaczek pocztowy! - Dlaczego blondynki nigdy nie są pewne czy wysłany fax doszedł do adresata? - Bo po wybraniu numeru kartka z powrotem wychodzi z faxu! - Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa w czasie pracy? - Ponieważ po przerwie trzeba by je ponownie przyuczać do zawodu! - Po czym poznać, która blondynka jest kelnerką? - Ta z tamponem za uchem, szukająca nerwowo ołówka! Dyrektor pewnego przedsiębiorstwa przyjął blondynkę do pracy jako księgową i pierwszego dnia udziela jej instruktażu: - Proszę zapamiętać, że należy trzy razy dodawać liczby, zanim przedstawi mi pani końcową sumę.

Wyboru wielkiego nie mial. Nie mial tez wyboru gdy uslyszal kolejna komende: - Lonanizuj sie pan ! I kiedy baca juz widzial, ze kierowca nie da juz na prawde rady spokojnym glosem rzekl do stojacej obok gazdziny: - Siadaj Maryna, pan Cie do Zakopanego zawiezie ! autostop2 Autostopowiczka zatrzymuje samochod na drodze z Poronina do Zakopanego. Samochod zjezdza na pobocze i szofer odkreca okienko. Autostopowiczka wsadza glowe do srodka, a wtedy kierowca podkreca szybko okienko, wychodzi druga strona, zadziera kiecke i rznie rzeczona autostopowiczke, poczem odkreca okienko i odjezdza. Wtedy zza drzewa wychodzi goral i rzecze: - Samochod, jak samochod. Autorka okropna racjonalnie oznacza blaszane okienka.